Barbara Nowacka nie miała litości dla papieża po jego skandalicznych słowach

Papież Franciszek wywołał konsternację, obarczając winą za wojnę na Ukrainie “szczekające NATO”. Jego skandaliczne słowa wywołały ocean komentarzy, niepozostawiających na nim suchej nitki. Zarówno wierni, jak i ateiści, nie mogli uwierzyć, że był w stanie powiedzieć coś takiego publicznie. Do jego wypowiedzi odniosła się też Barbara Nowacka, nie biorąc jeńców.

Papież jak kremlowska propaganda

Język papieża Franciszka jest właściwie kalką rosyjskiej propagandy. To właśnie reżimowe, kremlowskie media, obarczają winą za wywołanie konfliktu władze ukraińskie. Zbrodnie wojenne są usprawiedliwiane chęcią “niesienia pokoju”, a ofiary stają się katami. Rosyjskie społeczeństwo jest karmione takimi informacjami dzień i noc, a przekaz trafia na podatny grunt. Jednak dużym zaskoczeniem jest fakt, że podobna narracja płynie ze strony najwyższego zwierzchnika kościelnego – papieża Franciszka. Wtorkowa wypowiedź dała asumpt do wielu krytycznych głosów, a jednym z nich był Barbary Nowackiej. – Obrońcy pedofilów, obrońcy Putina. Czas zrzucić uwiązanie konkordatem. I zadbać o świeckie państwo – napisała na profilu twitterowym. Jej słowa spotkały się z dużym entuzjazmem. Przy obecnej władzy to się na pewno nie stanie, ale jeśli kiedyś zmieni się rząd, taki krok może być tylko kwestią czasu.

Total
115
Udostępnień