Burmistrz Murowanej Gośliny wciąga kreskę na filmiku. “Scena prywatna wyjęta z kontekstu”

W internecie krąży video, na którym uwieczniono, jak burmistrz Murowanej Gośliny, Dariusz Urbański wykonuje ruch, który sugeruje, że wciąga narkotyk. Urząd zaprzecza, iż były to substancje odurzające. Sam burmistrz wydał też oświadczenie w którym mówi, iż to wszystko żarty i scena wyjęta z kontekstu. Atmosfera w Murowanej Goślinie jest coraz bardziej napięta. Przypomnijmy, iż obecnie zbierane są tutaj podpisy w sprawie odwołania burmistrza ze stanowiska.

Oświadczenie burmistrza

Do internetu trafiło nagranie w którym widać, jak burmistrz Murowanej Gośliny Dariusz Urbański wciąga biały proszek. W internecie zawrzało, jednak sam burmistrz tuż po tym wydał specjalne oświadczenie dla portalu epoznan.pl.

Film przedstawia żartobliwą scenkę ze spotkania prywatnego, która została celowo wyjęta z kontekstu. Jestem ostatnio wściekle atakowany non stop i to jest kolejna tego odsłona. Osoby, które chcą mi jako Burmistrzowi zaszkodzić, wyciągają nagrania prywatnych spotkań i nimi celowo manipulują, aby wpłynąć na opinię publiczną. Ich zamiarem jest nadszarpnięcie mojego dobrego imienia oraz wizerunku, co ma podtekst polityczny i jest elementem brutalnej walki o władzę” – skomentował burmistrz Murowanej Gośliny, Dariusz Urbański.

Tłumaczeniom burmistrza nie wierzą jednak radni z opozycji. Wielu z nich mówi, iż czas skończyć z tą patologią którą uprawia burmistrz. – Siedząc w samych gaciach wciągał przez nos proszek, gdy ktoś go nagrywał. Nie wiem czy wiedział w ogóle co się dzieje wokół niego i dlaczego dał się nagrać, ale wiem, że takie materiały mogą być użyte na przykład w celu szantażu – skomentował sprawę radny Kamil Grzebyta.

Czas, aby wypowiedzieć się poważnie w kwesti oczywistych nagrań. Jak niestety z Was wie dziś wypłynął do internetu …

zestaw bitewny przez Kamil Grzebyta – Radny & nbsp; Poniedziałek, 8 marca 2021

Afera sms-owa

Burmistrz Murowanej Gośliny, Dariusz Urbański miał za publiczne pieniądze wysłać prawie 3 tysiące głosów na jego pełnomocniczkę, Alicję Kobus w konkursie “Głosu Wielkopolskiego”. Sprawę ujawnił Kamil Grzebyta, jeden z tamtejszych radnych. SMS-y miały kosztować prawie 8 tysięcy złotych. “Tak, wysłałem. Oddam te pieniądze i tyle mam do powiedzenia” – odpowiedział Wyborczej oskarżany burmistrz.

Radny Grzebyta ustalił, że że burmistrz wraz z kilkoma innymi urzędnikami wysłali ze służbowych telefonów 2940 SMS-ów premium za 7766,38 zł! Dzięki temu Alicja Kobus wygrała plebiscyt.

Oprócz telefonu burmistrza, wiadomości miały być wysyłane z komórek sekretariatu, kierowcy oraz jego zastępcy. Kamil Grzebyta nie zna ich treści. Znany jest jedynie numer, na który zostały wysłane, wskazujący na plebiscyt “Głosu Wielkopolskiego”.

Chciałem to zrobić dla pani Alicji Kobus, dla promocji miasta. Nawet nie jestem pewny, czy prawnie musiałbym to oddać, bo możemy promować mieszkańców gminy, ale dla świętego spokoju oddam – deklarował.

REAGUJ, SKOMENTUJ, UDOSTĘPNIJ DALEJ ~ DOTYCZY.PL #WolneMedia

Total
27
Udostępnień