Czarnecki musi oddać bezprawnie pobraną fortunę z PE.

Czarnecki znalazł się na dywaniku u prokuratory. Sprawa miała już miejsce w Parlamencie Europejskim a teraz kolej na prokuraturę krajową. Czarnecki musi zwrócić 100 tysięcy Euro bezprawnie pobranych na podróże służbowe.

Zwrot bezprawnie pobranej gotówki

Zgodnie z oficjalnym oświadczeniem Parlamentu Europejskiego, europoseł Czarnecki musi zwrócić 100 000 EUR, które pobrał w celu podroży służbowych, jak się okazuje – bezprawnie.

Poseł Czarnecki musiał złożyć wyjaśnienia, a po całej procedurze został zobligowany do oddania pieniędzy.

Po zwróceniu się do posła o wyjaśnienia, PE podjął decyzję o odzyskaniu nienależnie wydanych pieniędzy (wydatki na zwrot kosztów podróży nie są zgodne z wewnętrznymi przepisami dotyczącymi wykorzystania dodatków) 

Oświadczenie PE odczytane na antenie TVN24

Oficjele PE poinformowali o tym, że poseł Czarnecki już rozpoczął operację zwrotu środków.

Sam Europoseł na antenie TVN24 skomentował całą sytuację jedynie, że “złożył wszystkie niezbędne wyjaśnienia” i nie zamierza udzielać dalszego komentarza w tej sprawie.

Sprawą zajęła się również prokuratura państwowa

Całe dochodzenie ws. nadużyć posła w pobieraniu pieniędzy na wyjazdy europejska komisja OLAF zakończyła w 2019 roku. Po zakończeniu postępowania w PE złożono zawiadomienie do prokuratury krajowej. Sprawę przejęła prokuratura w Zamościu.

O sprawie informował dziennik “Rzeczpospolita” w sierpniu 2020 roku – “unijni urzędnicy twierdzą, iż europoseł pobierał nienależne mu zwroty kosztów podróży służbowych i diety”. Kwota opiewała łącznie na sumę 100 tysięcy Euro. Zarzuty dotyczyły okresu 2009-2018. Czarnecki był wtedy wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Sprawa jest naprawdę poważna, pisał o niej, chociażby czołowy dziennik Euronews.

Total
32
Udostępnień