Czarzasty przyznaje się do błędu w sprawie rozmów z PiSem

Dawni nie było tak nerwowej rozmowy Włodzimierza Czarzastego z Konradem Piaseckim. Głównym tematem dzisiejszego programu było porozumienie Lewicy z PiSem w sprawie programu odbudowy.

PiS bez Lewicy nie dałby rady ratyfikować programu odbudowy. Solidarna Polska wyłamała się z dyscypliny, którą nakazał prezes Kaczyński swoim przystawkom. Była szansa do zmuszenia rządzących do szeregu ustępstw, w tym wycofania się z tzw. reformy sądów i oddania mediom publicznym niezależności, oraz przystąpienia Polski do Prokuratory Europejskiej, która powołana jest do nadzorowania funduszy. W przeciwnym razie rząd musiałby upaść a plan odbudowy głosowany byłby z dużym opóźnieniem. Żeby to osiągnąć potrzebna była zjednoczona opozycja. Jak się okazało Lewica zamiast rozmawiać tego potajemnie prowadziła rozmowy z rządem.

Czarzasty nic by nie zmienił, ale Prokuratura Europejska byłaby przez niego zaakceptowana.

Czarzasty na pytanie Paseckiego, czy chciałby coś zmienić gdyby mógł cofnąć czas, zaprzeczył i stwierdził, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednak na koniec rozmowy w sprawie Prokuratury Europejskiej przyznał się do błędu. Liczy, że uda się go naprawić przy kolejnych rozmowach, ale jakich rozmowach jak przecież projekt jest zatwierdzony i wysłany do UE.

Nikt tego warunku nie postawił – przyznaje Czarzasty, mówiąc o Prokuraturze Europejskiej i dodaje – Następnym razem postawię.

Nie będzie następnego razu – odpowiedział Piasecki.

Total
47
Udostępnień