Kamiński usprawiedliwia atak na ambasadora Rosji. Burza w sieci!

Poniedziałkowy incydent na cmentarzu żołnierzy rosyjskich wywołał olbrzymie emocje zarówno wśród wpływowych komentatorów, jak i zwykłych obywateli. Dodatkowo potęguje je fakt, że dokonała go Ukrainka. Z strony rządowej pojawiły sprzeczne komentarze na ten temat. Akcję skrytykował szef MSZ, jednak zupełnie inne zdanie na ten temat ma minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński. Jego komentarz na temat sytuacji wywołał prawdziwą konsternację.

Wobec ataku na cmentarzu pojawiło się wiele teorii, nie wykluczając spiskowych. Z jednej strony słychać głosy, że akcja była celowo umożliwiona przez policją, z drugiej ma to tylko świadczyć o jej nieudolności. Jedno jest pewne – incydent nie miał prawa się wydarzyć, niezależnie od prywatnych odczuć wobec ambasadora i zbrodniczej polityki Kremla. Może on wywołać masę reperkusji, nie tylko wobec pracowników dyplomatycznych w Moskwie. Biorąc pod uwagę skrajnie nieprzewidywalną politykę Putina, konsekwencjami zagrożony jest cały nasz kraj.

W rosyjskich mediach cytuje się głównie skruchę, jaką wyraził minister spraw zagranicznych, Zbigniew Rau. Całkowicie przeciwstawny ton ma wpis Mariusza Kamiński. Koordynator służb dolał oliwy do ognia, wywołując wiele komentarzy. – Zgromadzenie przeciwników rosyjskiej agresji na Ukrainę, gdzie każdego dnia dochodzi do zbrodni ludobójstwa było legalne. – Emocje ukraińskich kobiet, biorących udział w manifestacji, których mężowie dzielnie walczą w obronie ojczyzny są zrozumiałe – napisał na Twitterze, broniąc ataku. Była to podobna reakcja, jak kiedyś Beaty Mazurek, która kiedyś skomentowała przekopanie reprezentanta KOD przez narodowców słowami: “ja tych ludzi rozumiem”.

Mimo iż ambasador reprezentuje kraj, który prowadzi wrogą politykę wobec nas oraz sojuszników, zgodnie z konwencją genewska podlega całkowitej ochronie. Pojawiły się też sugestie, co byłoby, gdyby zamiast farby pojawiły się niebezpieczne przedmioty. Mogłoby to wywołać dramatyczne reperkusje, przy i tak bardzo złych relacjach polsko-rosyjskich. Zgodnie z kodeksem karnym, ukraińskiej dziennikarce grozi odpowiedzialność karna. W cywilizowanych krajach nie można dokonywać samosądów, nawet wobec najgorszych zwyrodnialców. Bardzo mocny komentarz na ten temat wygłosił kontrowersyjny pisarz, Piotr Wielgucki. – Kiedyś dałbym się pokroić za Kamińskiego, dziś stwierdzam, że to kompletny idiota, który nie powinien być ochroniarzem w Biedronce, a jest ministrem od bezpieczeństwa w 38 milionowym kraju, który nie ma pojęcie czym jest immunitet dyplomatyczny – napisał. W podobnym tonie utrzymanych jest wiele głosów, z różnych stron politycznej barykady.

Total
36
Udostępnień