Kolejne wycieki maili. Szykuje się afera szczepionkowa na miarę afery maseczkowej

Morawiecki chciał zapłacić 6 razy drożej za szczepionkę AstryZenecy, której w Polsce i tak mało kto chce przyjmować. Transakcja miała dojść do skutku za pomocą kolejnego pośrednika w których lubują się działacze Zjednoczonej Prawicy.

Kolejna paczka maili z ministerialnego konta ujrzała światło dzienne. Oficjalnie nikt nie komentuje tych wiadomości, bo zaszczepiono w społeczeństwie tezę, że to wszystko może być sfałszowane. Rząd chętnie reagował na dokumenty wytwarzane przez była polską bezpiekę nie zważając na ich wiarygodność. Dziś mówią zupełnie inaczej i nie odpowiadają na żadne pytania, bo twierdzą że to jest profesjonalne zachowanie.

Szef Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski, bliski współpracownik premiera, z którym jest na ty, nie komentuje treści maili, ale wyraźnie zareagował na niedoszłą transakcję z synem emira. Proponował okazyjny interes w kwietniu b.r. na zakup 3 mln dawek po astronomicznej cenie 29 dolarów za dawkę. Kuczmierowski wyraźnie stwierdził, że do tamtej transakcji nie doszło.

„Mateusz, mamy ofertę na zakup szczepionek AstraZeneca od zweryfikowanego pośrednika z Dubaju (firma syna emira) – produkcja w fabryce Astry w UK – dokładnie ta szczepionka, która jest zarejestrowana w Unii. Pierwsza transza 500k (500 tys.–red.), docelowo 3 mln dawek, 29 USD za dawkę. Dostawa możliwa w kwietniu. Minusy: – Astra ma zrobiony duży czarny PR, – dużo ludzi odmawia szczepienia Astrą, – zaczynają się duże dostawy – w Q2 (chodzi o drugi kwartał–red.) zapowiadane 30m szczepionek, z tego 6m Astra”.

Premier Mateusz Morawiecki miał odpowiedzieć:

„Kupuj. Chyba, że dostawa się okaże, że czerwiec”.

Total
1
Udostępnień