Miękiszon i twardziel. Kto jest kto w zabawie w rządzenie Polską.

O szorstkich stosunkach pomiędzy Morawieckim i Ziobro dowiadujemy się codziennie. Zabawa tych panów w rządzenie państwem trwa kiedy Polska gospodarka przeżywa najtrudniejsze chwile w historii.

Ziobro i Morawiecki ścigają się o najtwardszy prawicowy elektorat. Polski rząd w odwecie za wprowadzenie przez parlament europejski mechanizmu kontrolującego praworządność zapowiedział zawetowanie budżetu europejskiego. Taka decyzja może utrudnić funkcjonowanie Unii Europejskiej na kolejne lata. Takie zachowanie może dziwić bo sam premier ogłaszał wynegocjowany budżet za wielki swój osobisty sukces.

Nie ulega wątpliwości, że Unia Europejska szybciej sobie poradzi bez Polski niż odwrotnie. Słyszymy już zapowiedzi utworzenia nowego budżetu pomijającego Polskę i Węgry. Skutki takich decyzji będą fatalne dla naszego kraju.

Ziobro na środowej konferencji odnosząc się do negocjacji w sprawie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej, funduszu odbudowy oraz mechanizmu praworządności uzasadniał polskie veto. Zwyczajowo powoływał się na inne kraje, którym tez zdarzało się grozić takimi żądaniami.

– To są negocjacje. W negocjacjach nie można być za przeproszeniem “miękiszonem”, trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski – powiedział Ziobro.

Nie ulega żadnej wątpliwości kogo ma na myśli minister sprawiedliwości. To premier Morawiecki negocjuje w Unii, to on powiedział że w imieniu Polski zgłosi veto. Od dłuższego czasu słyszymy kolejne przytyki w kierunku premiera. Przypomnijmy jeszcze jedną bardzo istotną rzecz, minister Ziobro rzadko uczestniczy w posiedzeniach Rady Ministrów, na które wysyła swoich zastępców. Mam wrażenie że ogon zaczął rządzić psem.

Premier zapytany jak sobie wyobraża dalszą współpracę po słowach ministra Ziobry odpowiedział –

Ja sobie wyobrażam tę współpracę bardzo dobrze, znakomicie, tak, jak do tej pory. Nie mam z tym żadnych problemów

Dziś Morawiecki jedzie do Budapesztu. Premier Węgier to teraz jedyny sojusznik polskiego rządu w Unii Europejskiej i po przegraniu Donalda Trumpa tez i na świecie. Panowie myślą o przełożeniu dyskusji o praworządności licząc, że kolejna prezydencja Słowenii w UE może dać im kolejne pół roku przetrwania. Obaj panowie ogłosili że działają dla dobra UE. To właśnie oba te kraje mają problem z niezależnością sądownictwa w swoich krajach co jest złamaniem zasad uczestnictwa w Unii Europejskiej.

Total
7
Udostępnień