Prezydent Trzaskowski: Trwa szacowanie strat, ale będą to setki tysięcy złotych.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do wczorajszego przemarszu w stolicy. Okazuje się, że bandyckie numery pseudo patriotów będą kosztować miasto setki tysięcy złotych. Trwa szacowanie strat.

W środę przeszedł Marsz Niepodległości, mimo, że organizatorzy zapowiadali wyłącznie zmotoryzowany przejazd. Doszło także do zamieszek: m.in. na rondzie de Gaulle’a obrzucono policjantów kamieniami oraz jedno z mieszkań zajęło się ogniem od rac. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne, rozbrykani uczestnicy niestety nie reagowali na polecenia.

Trzaskowski nie wyraził zgody na przemarsz

Rafał Trzaskowski wydał zakaz przemarszu, powołując się na opinię sanepidu. Skrytykował policję za brak konsultacji z ratuszem w sprawie zamknięcia centrum miasta, ale dodał, że środki użyte przez policję wobec chuliganów wydają mu się adekwatne.

To też potwierdzają obserwatorzy miasta, że po prostu nie było innej możliwości poradzenia sobie z tak agresywnymi ludźmi, którzy brali udział w tym marszu. Chciałbym, żeby to było bezpieczne święto dla rodzin, żebyśmy mogli zademonstrować swój patriotyzm. A nie, żeby 11 listopada był używany jako pretekst do burd, profaszystowskich zachowań z cichym błogosławieństwem władzy.

– powedział prezydent warszawy rafał trzaskowski

W trakcie Marszu Niepodległości rannych zostało 35 policjantów. Zatrzymano ponad 300 osób. Większość została już zwolniona.

źródło: rmf24.pl

Total
32
Udostępnień