Rektor WUM: ,,przepraszam za kryzys wizerunkowy”.

To dobry krok ze strony uniwersytetu. Rektor postanowił przyznać się do błędu i przeprosić całe środowisko uczelni, ale także przedstawicieli zawodów medycznych oraz opinię publiczną. Przyznał, że powstało wiele nieprawidłowości w organizacji masowych szczepień. Zapewne chodzi tu o szczepienie celebrytów zamiast ludzi, którzy powinni mieć pierwszeństwo. Rektor nie unika odpowiedzialności, ale stwierdza, że cała akcja działa się pod presją czasu.

W liście otwartym rektor uniwersytetu Zbigniew Gaciong oświadczył, że zaraz po zaszczepieniu kadr, będzie masowe szczepienie zgodnie z kolejnością grup wskazanych przez Narodowy Program Szczepień. Równocześnie napisał, że uczelnia ,,podjęła kroki adekwatne do sytuacji”. Jednak nie usprawiedliwia swojej decyzji.

Szanowni Państwo, przepraszam całe środowisko naszej Uczelni, studentów, kadrę naukową i dydaktyczną, lekarzy, pielęgniarki, przedstawicieli pozostałych zawodów medycznych, pracowników administracyjnych, jak również opinię publiczną za ostatnie wydarzenia z końca 2020 roku związane z nieprawidłowościami w organizacji szczepień przeciw COVID-19 przez podległą spółkę Centrum Medyczne WUM.

W liście nic natomiast nie wspominał o mobbingu stosowanym wobec studentów. Jak wiadomi i takie plotki się pojawiły. Ważne, że przeprosiny w końcu wybrzmiały. Na tę chwilę uniwersytet ma słaby PR, ale możliwe, że niedługo to się zmieni.

Sytuacja ze szczepieniami nadal jest niepewna. Tak naprawdę nie wiemy, na kogo możemy liczyć. Dobrze, że rektor przyznał się do błędu, ale szkoda, że nie wybrzmiało dokładnie, do jakiego błędu. ,,Kroki adekwatne do sytuacji” brzmią nieco tajemniczo. Przeprosiny za ,,kryzys wizerunkowy” również. Najważniejsze jednak, że uczelnia nie unika odpowiedzialności.

Total
12
Udostępnień