Tragiczne morsowanie. Mężczyzna utknął pod taflą lodu.

Morsownie stało się w tym roku bardzo popularne w naszym kraju. Ludzie szukają rozrywek, a zamknięte siłownie mobilizują do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Użytkownicy mediów społecznościowych chwalą się kąpielami w minusowych temperaturach. Jednak tym razem morsowanie skończyło się tragedią. Mężczyzna utknął pod taflą lodu.

Nie każdy może morsować, a Ci których stan zdrowia na to pozwala, powinni się odpowiednio do tego przygotować. Do lodowatej wody wchodzi się tylko na kilka minut. Czas spędzony w zbiorniku zależy od stopnia zaawansowania. Nie powinno się morsować samemu. Przyda się pomoc kogoś kto ma doświadczenie w tym temacie.

Do tragicznego morsowania doszło na jeziorze w Urszulewie w województwie kujawsko-pomorskim.  Zginął tam jeden z morsujących mężczyzn. Spędził on pod lodem dwie godziny. Strażakom nie udało się go uratować. 

Dwie godziny pod taflą lodu

Wypadek wydarzył się w niedzielę, ok. 10.40 rano. Jak podaje PAP, kiedy doszło do tragedii, część grupy kąpała się w przeręblach zamarzniętego akwenu,  a część ogrzewała przy ognisku. Wtedy to jeden z mężczyzn podjął próbę przepłynięcia pod lodem. Zamierzał przepłynąć pomiędzy przeręblami oddalonymi od siebie o  około 4 metry. Niestety przeliczył się z siłami. Stracił orientację w przeraźliwie zimnej wodzie i utknął pod lodową taflą. Nie był w stanie wydostać się na powierzchnię. Znajomi nie byli w stanie mu pomóc.

Na miejscu wypadku  pojawiły się trzy zastępy strażaków i grupa wodno-nurkowa, którzy próbowali ratować mężczyznę.  Przed przyjazdem nurków, strażacy  wykuli dodatkowe przeręble i wyciągnęli mężczyznę i zaczęli go reanimować. Mężczyzna przebywał pod lodem około dwóch godzin. Próba reanimacji zakończyła się niepowodzeniem. Lekarz stwierdził zgon.

Tragedię potwierdził dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu. Interia dowiedziała się, że zmarły mężczyzna miał 45 lat. Praktykował morsowanie od dłuższego czasu.

Przygotuj się do morsowania

Jarosław Komorowski, mistrz Polski i założyciel Warszawskiego Klubu Rogatego Morsa mówi o odpowiednim przygotowaniu oraz zapewnieniu bezpieczeństwa podczas tego sportu- Wszystko jest dla ludzi, ale należy zachować rozwagę i dobrze się przygotować. Decydując się na pływanie pod lodem powinnyśmy mieć zabezpieczenie w postaci liny, którą przytwierdzimy do bioder na specjalnym pasie – tłumaczy. Jak dodaje, ludzie nie rozumieją, że ich oczy nie są przystosowane do takiej temperatury wody. Schodzą więc pod powierzchnię wody i nagle zamykają oczy. Następnie nie mogą trafić w wykuty przerębel i tak mogą utknąć pod lodem.

Total
8
Udostępnień