Tu chodzi o uwięzienie sędziego Tulei. Wyszedłem siwy widząc co się dzieje z wymiarem sprawiedliwości..

Sędzia Tuleya: Obrońcy po 12 godzinach dali z siebie wszystko. Ale to jest misja straceńcza. Mimo odroczenia wyrok zapewne już zapadł i to nie w gmachu Sądu Najwyższego.

Po dwunastu godzinach toczącej się rozprawy, decyzji wściąż brak.

Mecenas Dubois: Tu chodzi o uwięzienie sędziego Tulei. Wyszedłem siwy widząc co się dzieje z wymiarem sprawiedliwości.

Izba Dyscyplinarna SN nie uznawana przez UE i środowisko prawnicze za Sąd rozpatrywała wniosek prokuratury, która chce zatrzymać i przymusowo doprowadzić sędziego na przesłuchanie.

– Najbardziej żal moich obrońców, bo mają świadomość tego, że bronią sprawy, która jest stracona. Wiadomo, że ta decyzja nie zapadnie w czwartek o 12, bo zapadła dużo wcześniej i nie w budynku Sądu Najwyższego. Wiadomo też, że będzie to zgoda na zatrzymanie i doprowadzenie. Obrońcy dali z siebie wszystko – mówił sędzia Igor Tuleya

Igor Tuleja konsekwentnie nie uznaje legalności Izby dyscyplinarnej, dlatego w posiedzeniu nie uczestniczył. Pojawił się przed budynkiem sądu wśród osób solidaryzujących się z jego postawą. Byli wśród nich również przedstawiciele środowiska sędziowskiego. 

Igor Tuleja już trzykrotnie nie stawiła się na przesłuchaniach w prokuraturze. Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Igora Tulei złożył w połowie marca Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy słynnego posiedzenia sejmu z 16 grudnia 2016 roku, podczas którego uchwalono ustawę budżetową. Prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie, ale Sąd Okręgowy w Warszawie w VIII Wydziale Karnym w składzie pod przewodnictwem Igora Tulei uznał zażalenie posłów PO i nakazał dalsze procedowanie.

Teraz prokuratura prowadzi śledzwo ponieważ uważa, że Tuleja złamał prawo podając do publicznej wiadomości zeznania najważniejszych polityków PiS, choć sędzia miał do tego prawo, a obecny wtedy na sali prokurator nie wyrażał sprzeciwu. 

Total
67
Udostępnień