TVP sugeruje przegraną Polaków ze Szwecją. Sousa zdziwiony niekompetencją dziennikarza

Decydujące starcie Polska – Szwecja tuż przed nami. Kibice ponownie zaufali trenerowi Sousie, który po dobrej grze polskiej drużyny przywrócił nadzieje na wyjście z grupy, po bardzo nieudanym meczu ze Słowacją.

Radosław Przybysz z TVP Sport w programie „Łączy nas Euro” zapytał się trenera kadry, czy ten pozostanie trenerem biało-czerwonych niezależnie od wyniku trzeciego spotkania w fazie grupowej Euro 2020 (2021).

Nie rozumiem. Skupiamy się na meczu ze Szwecją, który jest najważniejszy, a pan zadaje mi takie pytanie… Teraz liczy się tylko środowe spotkanie, a potem będziemy szli dalej – odparł szkoleniowiec.

W pytaniu dziennikarza można było domyśleć się, że chodzi mu o ewentualną dymisję kiedy jego plany o budowaniu nowej drużyny by się nie powiodły. Próbował się tłumaczyć, na co zirytowany trener szybko mu odpowiedział –

Tak, mówię o tym od początku, nie wy. Tego nie osiąga się w jeden dzień, zwłaszcza w reprezentacji. Potrzeba czasu do rozwoju, zbudowania podwalin, by zmienić nasz model gry i mentalne nastawienie. Cały czas mówię o procesie, w tym momencie etapem rozwoju jest mecz ze Szwecją. Tylko zwycięstwo pozwoli nam iść do przodu i dalej się rozwijać – wyjaśnił selekcjoner Polaków.

Zadawanie tego typu pytań, w których rysuje się z góry założenie, że Polska przegra mecz nie było fortunne. To już zresztą nie pierwsza wpadka na antenie TVP Sport, Po dramatycznych wydarzeniach w Kopenhadze Gdy na boisku zasłabł Christian Eriksen, prowadząca studio Sylwia Dekiert zaliczyła wpadkę, która nie uszła uwadze telewidzów. Dziennikarka zaczęła bowiem zastanawiać się, co będzie z turniejem, jeśli zostanie on przykryty żałobą. Niefortunne słowa wypowiedziała w momencie, kiedy nie było wiadomo, w jakim stanie znajduje się Eriksen. 

Total
53
Udostępnień